Tak jak się umówiłyśmy Kathie wróciła dopiero po 10 do domu. Zdecydowałyśmy, że nie będziemy bezczynnie siedzieć, bo ja nie mam dzisiaj żadnych klientów to poszłyśmy do sypialni i się przebrałyśmy.
Postanowiłyśmy iść na zakupy jak za starych dobrych czasów, potem po Darcy do przedszkola, a następnie coś na spontana wymyślimy. Także ubrałyśmy buty, zamknęłyśmy drzwi od zewnątrz i ruszyłyśmy na miasto. Świetnie się bawiłyśmy. Jak kiedyś. Śmiałyśmy się z byle głupoty. O tak, tego mi brakowało. Pokupowałyśmy dużo fajnych rzeczy, sukienki, spodnie, kurtki, buty, oj dużo by wymieniać. Potem poszłyśmy do przedszkola bo było po 14. Wzięłyśmy moją córkę i ruszyłyśmy do domu.
Zjadłyśmy obiad, przebrałam córkę na lżejsze ubrania i ruszyłyśmy ponownie buszować o sklepach. Po drodze wpadłam na pomysł by iść do kosmetyczki. Paznokcie zrobić czy coś, a Darcy też by mogła skorzystać, nowa fryzura czy coś takiego. Dziewczyny się zgodziły, tam spotkałam Ariane z mamą. Przywitałam się z nią i razem siedziałyśmy na fotelach, a kosmetyczki się nami zajęły, Widziałam jak fryzjerka robi fryzurę córce. Nie przejmowałam się że coś jej się stanie bo jest pod dobrą opieką. Po 3 godzinach wszystkie wyszłyśmy z salonu jak nowe. Darcy się bardzo cieszyła, a mnie i Kathie także podobało się to co zrobiły z nami dziewczyny. Poszłyśmy jeszcze do kilku sklepów, kupiłam Darcy kilka ubrań no i potem wróciłyśmy do domu. Pod drzwiami stał Zayn. Uśmiechnęłam się kiedy go zobaczyłam, otworzyłam dom i wszystkich wpuściłam do środka. Kathie z córką poszły do pokoju, a ja Zayn'em do salonu.
- kawy?
- tak możesz zrobić.
Postawiłam wodę na piec, nasypałam kawy i usiadłam obok niego.
- Długo czekałeś?
- nie. z kilka minut.
- a to dobrze.
Zaśmiałam się.
- No to stało się coś czy przyszedłeś nas tak po prostu odwiedzić?
- chciałem z tobą pogadać.
- no słucham.
Ktoś zapukał do drzwi. Przeprosiłam brata i poszłam je otworzyć. W drzwiach ujrzałam przyjaciółkę.
- cześć!
uśmiechnęłam się.
- Widzę, że po spotkaniu u kosmetyczki postanowiłaś mnie odwiedzić.
- no tak.. ale wiesz. ostatnio zapraszałaś mnie na noc więc dzisiaj przyszłam. Mam nadzieję, że nie przeszkadzam.
Uśmiechnęła się, dała mi buziaka w policzek na przywitanie. Wpuściłam ją do środka.
- Nie no co ty. Nigdy. Akurat Zayn też jest, więc może też zostanie.
Zaśmiałyśmy się obie. Ariana ściągnęła wysokie szpile i ruszyła do salonu.
- Cześć Zayn.
Przytuliła go na przywitanie. Widać było, że od razu był weselszy. Też ją przytulił. Usiedli razem na kanapie, a ja na fotelu na przeciwko nich.
________
krótkie bo weny nie mam. Jak sądzicie co sie wydarzy dalej? <3


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz