poniedziałek, 12 maja 2014

Rozdział 29

TEN ROZDZIAŁ JEST Z TREŚCIĄ +18. CZYTACIE NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!!!
Weszłam po małych schodkach i położyłam małą pod kołdrę. Zeszłam z jej łóżka i ruszyłam do sypialni po piżamę. Harry przyszedł za mną.
- Możemy porozmawiać?
Spytał zamykając drzwi z sypialni.
Popatrzyłam na niego.
- Nie. Nie możemy. Mnie podejrzewasz o zdradę chociaż ja ci twoją wybaczyłam. Wiesz jak wtedy cierpiałam i nigdy nie zrobiłabym ci tego samego. przemyśl co do mnie mówisz a potem mów.
Podeszłam do drzwi żeby wyjść ale mnie nie wypuścił.
- Wiem przepraszam. Przemyślałem to. Nie karz mi cierpieć. Nie karz mnie. Wiesz, ze mi na tobie zależy i nie chcę cię stracić.
- Jeśli nie chcesz mnie stracić to nie wymyślaj takich głupstw.
Już nie byłam na niego zła, ale musiałam mu to wyjaśnić.
- No już nie będę.
Wziął moją piżamę i rzucił na ziemię, złapał mnie za biodra i ruszył na łóżko. Pocałował mnie, a potem razem położyliśmy się na łóżku. Zaczął mnie rozbierać. Oddałam mu się. Skończyliśmy i leżeliśmy nadzy pod kołdrą. Harry nadal się ze mną droczył . Nie daliśmy sobie spokoju . Weszliśmy pod kołdrę i dalej się ''bawiliśmy'' . Nie mieliśmy chęci zrezygnowania . Nasza zabawa zdawało się nie mieć końca . Chciałam oddać chłopakowi. Ale zamiast tego zaczęłam bawić się sama ze sobą . Widziałam jak na mnie patrzył .  Przybliżył się do mnie i on się mną zajął . Czułam, że podniecenie już blisko. Ale jak to Harry nie dawał spokoju . Nakryłam nas kołdrą i tam dalej toczyliśmy naszą zażartą walkę . W końcu po dwóch godzinach skończyliśmy. Położyłam się obok niego i owinęłam kocem. On kołdrą. Leżeliśmy i patrzeliśmy na siebie. Byłam już zmęczona.
- Przez ciebie nie poszłam się myć kociaku.
drasnęłam jego nos. Zaśmiał się.
- Oj tam. To nic takiego. Możesz iść teraz. Trochę nocy ci zabrałem bo jest po 3.
Spojrzałam na niego a potem na zegarek.
- Rzeczywiście. Idę się myć.
Dałam mu słodkiego buziaka i poszłam do łazienki. Po 20 minutach przyszłam ubrana w bieliznę . Harry jeszcze nie spał. Schowałam ubrania. Widziałam jak mi się przyglądał. Położyłam się obok niego.
- A więc dobranoc.
Odwróciłam się do niego tyłem i próbowałam zasnąć.
Rano się obudziłam i ubrałam się i poszłam obudzić córeczkę. Ja także ubrałam i poszłam zrobić nam śniadanie. Darcy usiadła przy stole i czekała grzecznie na jedzenie. Po kilku minutach podałam jej kanapki i kakao.
- Smacznego skarbie.
Dałam jej buziaka w policzek i poszłam się uczesać. Przy tym jadłam jabłko. Kiedy zjadłyśmy zaczęłam ją czesać . Po skończeniu ubrałam jej buciki, sobie kurtkę i buty. Razem wyszłyśmy z domu zamykając Harry'ego na klucz. Odprowadziłam małą i wróciłam do domu. Mój chłopak już nie spał. Weszłam do domu, rozebrałam kurtkę i nawet nie zdarzyłam dotrzeć do salonu, a ktoś zadzwonił do drzwi. Poszłam otworzyć. Zobaczyłam panią z chłopczykiem. Mniej więcej 10 lat.
- Dzień Dobry.
Uśmiechnęłam się.
- Witam. Pani Caroline Mitchell?
- Tak to ja.
Podałam jej rękę.
- Przyszłam na zdjęcia. Pan Harry już rozdawał ulotki, a ja muszę je mieć na jutro. Potrzebne do legitymacji bo James jedzie na wycieczkę szkolną.
Spojrzałam na niego i na jego mamę.
- No dobrze zapraszam.
Wpuściłam ich do domu i zaprosiłam do studia. Położyłam krzesło i kazałam usiąść chłopakowi. Wykonał moje polecenie, a ja stanęłam za aparatem i zrobiłam kilka ujęć. Dopiero teraz zauważyłam ze obok komputera leżą wizytówki. Podałam jedną jego mamie.
- Zapraszam jutro. Wszystko będzie gotowe.
Uśmiechnęłam się.
- To ile płacę?
- Nie nie. Jak już rozliczymy się dopiero jutro.
Wyszli z domu, a ja wróciłam do Harry'ego. Ktoś do Harry'ego zadzwonił. Wyciągnął telefon z kieszeni i odebrał.
- Halo? Tak tak to ja. Oczywiście. Już dziś? No dobrze w takim razie zapraszam. No tak siedzi obok mnie.
Spojrzał na mnie a ja na niego.
- Tak tak. Do zobaczenia. Ale to już raczej z nią.
Uśmiechnął się i rozłączył.
- O co chodzi?
Zapytałam zdezorientowana.
- Masz już dzisiaj uczniów. Jakaś grupka dziewczyn chce wybrać się na konkurs tańca, a ty masz je uczyć.
Popatrzył na mnie.
- Ha ha ha. A teraz tak serio.
- Poważnie gadam. Będą tutaj za jakieś 20 minut. Radziłbym ci się przygotować.
- Ehh.. Dobra. Idę.
Poszłam do sypialni się przebrać . A później już na salę popróbować różne kroki . W tańcu czułam się świetnie. Po tych krokach stwierdziłam, ze lepiej najpierw się porozciągać . Po 15 minutach przyszła grupka dziewczyn. Harry wskazał im gdzie sala, a tam ja już na nie czekałam. Uczesałam właśnie kucyk i zaprosiłam je dalej.
- Dziewczyny przebierzcie się i zaczniemy ćwiczyć.
Wskazałam na przebieralnie. Wróciły wszystkie przebrane w takie same stroje .
- Okey dziewczyny zapraszam.
Stanęłam na środku i zaczęłam pokazywać im ruchy , których nie rozumiały . Zmęczona spojrzałam na nie.
- Dziewczyny wstańcie. Dacie przecież rade. To całkiem proste. Popatrzcie.
1
2
3
4
5
6
7
8
- I Uwaga dziewczyny zakończenie!
9
Zmęczona stanęłam w miejscu.
- Okey powtarzamy tak długo aż się nauczycie tych wszystkich korków.
Po pól godzinie wszystkie były bardzo zmęczone. Zaśmiałam się i poszłam każdej po butelkę wody.
___________
krótszy, ale mi się nie chciało. haha <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz