- Dziewczyny jutro znowu się widzimy?
Uśmiechnęłam się. Mamy spotkać się jutro około 16. Spojrzałam na zegarek.
- Zaraz wracam.
Wyszłam znowu z sali i poszłam do salonu.
- Harry pójdziesz po Darcy?
Usiadłam na nim.Spojrzałam na niego i się uśmiechnęłam.
- Jasne. Może wezmę ją gdzieś na plac zabaw?
- Dobry pomysł. Ale wróćcie zanim się ściemni.
Uśmiechnęłam się, dałam mu buziaka i wróciłam do dziewczyn. Zaczęłam z nimi znowu ćwiczyć.
~Harry~
Ubrałem się i poszedłem po auto. Ruszyłem po córkę. Przyjechałem po jakiś kilku minutach. Poprosiłem opiekunkę aby przyprowadziła Darcy, zamiast tego zaczęła ze mną rozmawiać i mnie podrywać. Jakoś nie bardzo umiałem jej się oprzeć. Wzięła mnie do łazienki dla opiekunek i zaczęła rozpinać moją koszulę, a ja jej. Po kilkudziesięciu minutach skończyliśmy. Wyszedłem pierwszy a po chwili ona.
- Przyprowadzi pani córkę?
- Tak...
Poszła po Darcy, a ja zacząłem myśleć o tym co przed chwilą zrobiłem. *ja... ja ją zdradziłem...* Myślałem o tym i nie mogłem tego przeżyć. Opiekunka przyprowadziła córeczkę, ubrałem jej kurtkę i wziąłem za rękę.
- Do widzenia.
Powiedziałem i wyszedłem wraz z córeczką.
Posadziłem ją w aucie do fotelika, zapiąłem ją i wsiadłem za kierownicę. Wziąłem ją na plac zabaw i razem zaczęliśmy się bawić.
~Caroline~
Skończyłyśmy z dziewczynami ćwiczyć po 19. Dziwiłam się, że Harry'ego nie ma, ale skoro się bawią to może i dobrze. Pożegnałam dziewczyny, zamknęłam drzwi i poszłam się odświeżyć. Nie zdążyłam bo zadzwonił ktoś dzwonkiem. Ubrałam szlafrok i poszłam otworzyć drzwi. *przedszkolanka Darcy?* Pomyślałam.
- Dobry wieczór. W czym mogę pomóc?
Spytałam uchylając lekko drzwi.
- Jest może Harry w domu?
Spojrzałam na nią. *Są na ty? hmm okey*
- Niestety. Nie wrócił z córką. Pewnie się gdzieś bawią. A przekazać coś może?
Zaczęła wyciągać coś z torebki.
- Jego telefon. Został w łazience. Znalazłam go kiedy wychodziłam.
Wzięłam go do ręki, migał co chwilę. Czyli, że pełno smsów.
- A skąd pani wychodziła? Co Harry robił w łazience?
Obawiałam się tego co mi za chwile powie.
- O to już proszę zapytać chłopaka. Powiem tylko, że było mi z nim bardzo miło i przyjemnie.
Powiedziała uwodzicielskim głosem i patrzyła na mnie z pogardą. Miałam już łzy w oczach. Zamknęłam szybko drzwi i ruszyłam do łazienki. Postanowiłam jednak, że odczytam wiadomości od Harry'ego. odblokowałam telefon i czytałam wszystko po kolei. Nie mogłam w to uwierzyć.
1: ,,Czekam na kolejny wieczór z tobą. Było bosko. Do teraz czuję go w sobie. Czekam na ciebie''
2: ,,Każda noc spędzona z tobą jest wyjątkowa''
3: ,,Czekam na cb jutro rano. Przygotowałam świetną bieliznę na naszą noc ( tutaj było zdjęcie kobiety w bieliźnie ) Czekam aż mnie z niej rozbierzesz kociaku''
4: ,, zawsze kiedy mam na cb ochotę próbuje zabawić się z nim zamiast ciebie ( zdjęcie )
Co dziwne. Wszystkie były od innych numerów. Nie mogłam w to uwierzyć. Rzuciłam telefonem w ścianę i poszłam się myć. W wannie cały czas płakałam. Nie wiedziałam gdzie mam iść. Nie wiedziałam co mam zrobić. I dokładnie co mu powiedzieć. W końcu usłyszałam drzwi. Wyszłam szybko z wanny i ubrałam się w piżamę . wyszłam z łazienki w koku i przywitałam się z córką. Poszłam ją od razu myć. Wyszłam z nią po 15 minutach i położyłam do łóżka. Posiedziałam z nią chwilę i kiedy usnęła wyszłam. Ruszyłam do kuchni. Harry siedział w salonie.
- Masz mi coś do powiedzenia?
Spytałam nalewając soku.
- Nie. Co miałbym ci powiedzieć?
- Hmm no nie wiem. Może co robiłeś z przedszkolanką Darcy albo innymi kobietami co noc?
Byłam dziwnie spokojna.
- Jak co? nic.
- Harry kurwa nie kłam!
Wybuchłam.
- Była tu. Przyniosła ci twój telefon, który zostawiłeś w łazience dla nauczycieli. Hmm o dziwo 4 smsy były baaardzo fajne. Harry zdradzałeś mnie cały czas. Nie chcę cię znać. Pakuj się i wynoś.
Wyszłam z kuchni. Poszłam do sypialni od razu pomóc Harry'emu w pakowaniu. Wsadziłam większość potrzebnych rzeczy i wyszłam z pokoju i podałam mu ją.
- Wyjdź i nie wracaj.
Potargałam go i wyrzuciłam za drzwi. Zamknęłam się na klucz i zostawiłam go w drzwiach żeby Harry nie mógł wejść. Rozpłakałam się i poszłam do sypialni.
- Niepotrzebnie dałam mu tę szansę.
Płakałam dalej. Do sypialni przyszła córeczka. Otarłam łzy.
- Mamo gdzie tata?
- Musiał wyjść. Długo nie wróci. Może nigdy. Pokłóciliśmy się znowu. Córeczko, ale proszę cie. Oboje bardzo cie kochamy i ja i tata.
- Ale ja kocham tatę! Ja chce żeby on tu był!
Wzięłam ją na łóżko i usiadłam obok niej.
- Jesteś za mała żeby to wszystko zrozumieć, ale tatuś mnie nie kocha po prostu.
- Nieplawda! Tata cię kocha!
- Nie denerwuj się.
Nie wiedziałam jak jej to wyjaśnić, wzięłam duży wdech.
- Tatuś całował się z inną panią. I kiedy takie coś sie stanie to ja już wiem, że tata mnie nie kocha. Ale ciebie kochał będzie zawsze.
Przytuliłam ją mocno, a łzy znowu pociekły po policzkach.
_______________
Ehh no więc Harry znowu zdradził naszego skarba :( <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz