- Kathie jak się umyjesz to możesz... Możesz przyjść spać do mnie.
Powiedziałam z lekkim uśmiechem i weszłam do sypialni. Ona ruszyła się kąpać do łazienki. Rozpięłam splątane włosy i jeszcze je dokładnie rozczesałam. Siedziałam na łóżku i rozczesywałam moje długie włosy, a do sypialni weszła Katherine, odłożyłam szczotkę i położyłam się pod kołdrę. Odsłoniłam druga połówkę łóżka i pokazałam, że ma wchodzić. Widać, że była speszona. W końcu dawno z nią nie gadałam, a co dopiero razem spać. Położyła się w końcu, ja zakryłam się kołdrą pod samą szyję i już za chwilę smacznie spałam.
~*~
Obudziłam się rano po godzinie 9. Darcy przyszła mnie obudzić. Było wolne, więc poszłam zrobić jej śniadanie.
- Smacznego skarbie.
Powiedziałam kładąc miseczkę z mlekiem i płatkami na stół. Córka zaczęła jeść, a ja poszłam się ubrać . Następnie wyciągnęłam ubrania córki i ubrałam ją. Zaprowadziłam ją do przedszkola i wróciłam do domu. Katherine była w moim pokoju artystycznym.
- Ej ej tu nie wchodzimy.
Powiedziałam wyprowadzając ją.
- Dzisiaj przychodzą do mnie dziewczyny będziemy ćwiczyć może poćwiczysz z nami?
- Jasne. Ale najpierw musiałabym mieć ciuchy i wgl, więc może pójdę najpierw do domu.
- Okey. A może zamieszkasz z nami. Wiesz samej byłoby mi tu tak nudno.
- Jasne.
Przytuliła mnie i poszła ubrać swoje buty.
- Najpierw przychodzą robić zdjęcia legitymacyjne więc masz czas. Zabierz wszystkie potrzebne rzeczy.
Uśmiechnęłam się i poszłam do kuchni robić obiad. Usłyszałam zamykanie drzwi. Wzięłam się za obieranie ziemniaków i inne takie. Katherine wróciła gdzieś po godzinie i zjadła ze mną. Następnie przyszły nastolatki robić zdjęcia. Było ich z pięć. Zaczęłam robić zdjęcia. Po drugiej dziewczynie poszłam do Kathie.
- Słuchaj ja mam jeszcze pracę mogłabyś iść po Darcy?
- jasne nie ma sprawy, ale musisz mi powiedzieć gdzie jest jej przedszkole.
- A wiesz gdzie jest ten supermarket? tam za rogiem? No i potem na tym skrzyżowaniu na lewo i zobaczysz przedszkole. Wcale niedaleko.
Uśmiechnęłam się.
- No jasne. Zwijam.
Wróciłam do dziewczyn. Było dużo pracy. Dopiero po godzinie skończyłam ze wszystkim. Dostałam zapłatę i pożegnałam dziewczyny. Katherine siedziała i bawiła się z Darcy w jej pokoju. Miałam pół godziny przerwy, a później przyszły dziewczyny, z którymi już miałam układ zrobiony, więc musiałyśmy się tylko poduczyć. Skończyłyśmy po trzech godzinach. Pożegnałam je i umówiłam się na wyjazd na turnee. Powiedziałam, że wezmę córkę zapewne, zgodziły się i wyszły z domu. Poszłam do córki.
- Dzięki ci wielkie. Niedługo jadę na turnee z dziewczynami i biorę Darcy.
uśmiechnęłam się.
- Kochanie jesteś głodna?
- Tak mamo.
Odgrzałam jej obiad i posadziłam przy stole.
_____________________________
noms <3
- Ej ej tu nie wchodzimy.
Powiedziałam wyprowadzając ją.
- Dzisiaj przychodzą do mnie dziewczyny będziemy ćwiczyć może poćwiczysz z nami?
- Jasne. Ale najpierw musiałabym mieć ciuchy i wgl, więc może pójdę najpierw do domu.
- Okey. A może zamieszkasz z nami. Wiesz samej byłoby mi tu tak nudno.
- Jasne.
Przytuliła mnie i poszła ubrać swoje buty.
- Najpierw przychodzą robić zdjęcia legitymacyjne więc masz czas. Zabierz wszystkie potrzebne rzeczy.
Uśmiechnęłam się i poszłam do kuchni robić obiad. Usłyszałam zamykanie drzwi. Wzięłam się za obieranie ziemniaków i inne takie. Katherine wróciła gdzieś po godzinie i zjadła ze mną. Następnie przyszły nastolatki robić zdjęcia. Było ich z pięć. Zaczęłam robić zdjęcia. Po drugiej dziewczynie poszłam do Kathie.
- Słuchaj ja mam jeszcze pracę mogłabyś iść po Darcy?
- jasne nie ma sprawy, ale musisz mi powiedzieć gdzie jest jej przedszkole.
- A wiesz gdzie jest ten supermarket? tam za rogiem? No i potem na tym skrzyżowaniu na lewo i zobaczysz przedszkole. Wcale niedaleko.
Uśmiechnęłam się.
- No jasne. Zwijam.
Wróciłam do dziewczyn. Było dużo pracy. Dopiero po godzinie skończyłam ze wszystkim. Dostałam zapłatę i pożegnałam dziewczyny. Katherine siedziała i bawiła się z Darcy w jej pokoju. Miałam pół godziny przerwy, a później przyszły dziewczyny, z którymi już miałam układ zrobiony, więc musiałyśmy się tylko poduczyć. Skończyłyśmy po trzech godzinach. Pożegnałam je i umówiłam się na wyjazd na turnee. Powiedziałam, że wezmę córkę zapewne, zgodziły się i wyszły z domu. Poszłam do córki.
- Dzięki ci wielkie. Niedługo jadę na turnee z dziewczynami i biorę Darcy.
uśmiechnęłam się.
- Kochanie jesteś głodna?
- Tak mamo.
Odgrzałam jej obiad i posadziłam przy stole.
_____________________________
noms <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz