i zeszłam na dół do kuchni po śniadanie. Katherine jak zawsze jeszcze spała więc poszłam ja obudzić. Zaspana wyszła z łóżka, a ja po zjedzeniu poszłam się napakować, wzięłam torbę i zeszłam na dół.
-Kathie ja już jestem gotowa! Chodź!
-no chwila!
odpowiedziała przyjaciółka. Zaśmiałam się do siebie i czekałam na nią. W tym czasie dostałam kolejnego smsa. Nacisnęłam kopertę i czytałam wiadomość. i od razu zaczęłam pisać z Harrym.
Uśmiechnęłam się sama do siebie. Moja przyjaciółka przyszła i spytała co się tak szczerzę.
-haha no Harry do mnie napisał.
-A skąd on miał twój numer?!
-no jeju... podałam mu wczoraj... Tak ładnie poprosił.
-ohh okey chodź bo się spóźnimy.
Powiedziała Kathie, ubrała buty i wyszłyśmy z domu. Zamknęłam go na klucz, klucze do torby i ruszyłyśmy na przystanek. Mamy auto, ale do szkoły wolimy jeździć autobusem. Jakoś tak...
Na lekcjach nudno, ale dzisiaj aby malowałyśmy na płótnie. To moje ulubione zajęcie. Po 6 godzinach wróciłyśmy do domu.-Kathie ja ide sie uczyć. koniec. dzisiaj muszę.
-Okey śliczna. Ja ide sie napić i tv pooglądać.
-okey ale bądź cicho.
Zaśmiałam sie i poszłam do mojego pokoju. było dopiero po 13 więc miałam sporo czasu na naukę. Po 3 godzinach miałam dość i napisałam do Harry'ego gdzie pójdziemy bo nie wiem jak się ubrać. Powiedział, ze luźno, ale nie powiedział gdzie pójdziemy... to niespodzianka.
Zaśmiałam sie kiedy to przeczytałam. Podeszłam do szafy i postanowiłam się przebrać. Wyszukałam ubrania z szafy, przebrałam się i uczesałam. Ubrania były takie:
Wyszłam gotowa. Usłyszałam dzwonek do drzwi, zbiegłam, ale Katherine była szybsza i otworzyła. Od razu zaczęła wypytywać Harry'ego. Zaśmiałam się stojąc na schodach i przyglądałam jej sie. W końcu Harry mnie zobaczył i spojrzał za jej plecy. Podeszłam do drzwi, a Kathie od razu sobie poszła.
-No hej. Jesteś gotowa?
Zapytał z pięknymi dołeczkami.
-Ja yy.. no tak jestem. To gdzie idziemy?
-Mówiłem. To niespodzianka.
-Ohh no dobrze.
Wyszłam z domu, zobaczyłam jego samochód.
-skąd masz na to tyle pieniędzy?
Spytałam odwracając się w jego stronę.
- hmm nie słyszałaś o sławnym zespole One Direction?
-nie. nie słucham zbytnio dużo muzyki bo nie mam na to czasu.
-aa to pewnie dlatego. Mam tyle kasy bo jestem piosenkarzem.
Po tych słowach mnie zamurowało. Pomyślałam. *piosenkarzem?! i umawiasz sie ze mną?!*
- to w takim razie twoja dziewczyna nie będzie zazdrosna?
Harry uśmiechnął sie pod nosem.
-ja nie mam dziewczyny. - podszedł bliżej mnie, oparł mnie o jego samochód i przywarł do mnie ciałem - jak na razie.
Zaśmiał się i uniósł brwi do góry, po czym się odsunął.
-Zapraszam panią do auta.
Dalej byłam w szoku po tym co on przed chwilą zrobił. Chciałam coś powiedzieć, ale całkowicie mnie zamurowało, więc bez słowa wsiadłam do auta i zapięłam pasy. Harry usiadł za kierownicą, ale nie zapiął pasów.
- Harry zapnij pasy.
-co?
-skoro jedziesz ze mną zapnij pasy.
Patrzył na mnie zdziwiony, ale jak go poprosiłam, tak zrobił, a później ruszyliśmy w nieznanym mi kierunku.
___________
heh <3 br="">
3>


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz