Spojrzałem na niego. Za dobrze mnie zna... Tylko westchnąłem i poszedłem do siebie.
~Caroline~
~*~
Obudziłam się rano niewyspana. Jak codziennie poszłam się przebrać w to i poszłam do kuchni przygotować sobie jedzenie do szkoły. Przyszła pani Alice. Wpuściłam ją i powiedziałam, że mała jeszcze śpi. Pożegnałam się z nią kilkanaście minut przed 8. Wszystko dla córeczki było przygotowane, ubrania, jedzenie i inne potrzebne rzeczy. Wyszłam z bloku i ruszyłam do szkoły. Po drodze spotkałam Jessice i razem z nią pokonałam drogę do szkoły. Przed bramą spotkałam Harry'ego. Za bardzo nie miałam ochoty z nim rozmawiać, więc go ominęłam. Nie było to takie proste jak myślałam. Harry odbił się od maski i złapał mnie za rękę po czym mocno do siebie przyciągnął.
- Ała! Harry to boli puść mnie!
Próbowałam wyrwać rękę z jego uścisku. poluzował go trochę, a potem całkowicie puścił. Zanim uciekłam spojrzałam mu w oczy i powiedziałam szeptem.
- Nie poznaję cię Harry.
Łzy ściekły, a ja uciekłam do szkoły. Zobaczyła mnie Ariana i zostawiła znajomych, po czym szybko za mną pobiegła.
- Ej co się stało?
Spytała kiedy mnie już dogoniła i mocno do siebie przytuliła.
- On złapał mnie za rękę... i tak mocno ścisnął. Ała...
Płakałam trzymając się za bolący mnie nadgarstek.
- Jak to? Harry?
- Tak..
Dźwignęłam głowę i ruszyłam z nią za rękę w stronę łazienki. Przed lustrem wyciągnęłam chusteczki i zmywałam rozmazany makijaż z twarzy, przy czym rozmawiałam z przyjaciółką.
- Bo ja wczoraj na niego nawrzeszczałam i znowu nie jest dobrze rozumiesz? Nie chce go znać. A tym bardziej po tym co mi zrobił.
- A wczoraj czemu na niego nakrzyczałaś?
Spytała przyjaciółka stojąc za mną i patrząc jak zmywam makijaż.
- Byłam poznać jego przyjaciół. I po 20 powiedziałam mu, że ma mnie zawieźć bo muszę do Darcy wracać i wiesz co się okazało? Oni nawet nie wiedzieli, że on ma córkę. A jak im powiedziałam, ze to moja córka... On nawet nie powiedział, że jego też. Nienawidzę go. Tak bardzo go nie znoszę.
- Ej no wiesz... Może zapomniał.
- Zapomniał... Tak mu na nas zależy, że zapomniał powiedzieć kumplom, że ma dziecko? Aha super.
- Ehh.. no tak. Masz rację. Ale nie martw się.
- Łatwo ci mówić Ari... Masz Brandona i nie musisz się martwić o wszystko inne... Masz szczęście... ehh...
______
Ten taki krótki <3
- Ała! Harry to boli puść mnie!
Próbowałam wyrwać rękę z jego uścisku. poluzował go trochę, a potem całkowicie puścił. Zanim uciekłam spojrzałam mu w oczy i powiedziałam szeptem.
- Nie poznaję cię Harry.
Łzy ściekły, a ja uciekłam do szkoły. Zobaczyła mnie Ariana i zostawiła znajomych, po czym szybko za mną pobiegła.
- Ej co się stało?
Spytała kiedy mnie już dogoniła i mocno do siebie przytuliła.
- On złapał mnie za rękę... i tak mocno ścisnął. Ała...
Płakałam trzymając się za bolący mnie nadgarstek.
- Jak to? Harry?
- Tak..
Dźwignęłam głowę i ruszyłam z nią za rękę w stronę łazienki. Przed lustrem wyciągnęłam chusteczki i zmywałam rozmazany makijaż z twarzy, przy czym rozmawiałam z przyjaciółką.
- Bo ja wczoraj na niego nawrzeszczałam i znowu nie jest dobrze rozumiesz? Nie chce go znać. A tym bardziej po tym co mi zrobił.
- A wczoraj czemu na niego nakrzyczałaś?
Spytała przyjaciółka stojąc za mną i patrząc jak zmywam makijaż.
- Byłam poznać jego przyjaciół. I po 20 powiedziałam mu, że ma mnie zawieźć bo muszę do Darcy wracać i wiesz co się okazało? Oni nawet nie wiedzieli, że on ma córkę. A jak im powiedziałam, ze to moja córka... On nawet nie powiedział, że jego też. Nienawidzę go. Tak bardzo go nie znoszę.
- Ej no wiesz... Może zapomniał.
- Zapomniał... Tak mu na nas zależy, że zapomniał powiedzieć kumplom, że ma dziecko? Aha super.
- Ehh.. no tak. Masz rację. Ale nie martw się.
- Łatwo ci mówić Ari... Masz Brandona i nie musisz się martwić o wszystko inne... Masz szczęście... ehh...
______
Ten taki krótki <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz