piątek, 18 kwietnia 2014

Rozdział 3

Jechaliśmy już z jakieś pół godziny.
-Harry gdzie jedziemy? Daleko jeszcze?
On zaśmiał się pod nosem i spojrzał na mnie, a później wrócił wzrokiem na jezdnię. Zastanawiałam sie czy mi odpowie. Długo nie czekałam.
- Nie. Jeszcze z jakieś 10 minut. Dasz rade?
-Tak...
Odwróciłam głowę w stronę szyby i patrzyłam na krajobraz za nią. Nie było tam praktycznie nic. Tylko drzewa i jeden dom gdzieś daleko w polu.
Po 10 minutach zatrzymaliśmy się w jakiejś trzcinie.
-Gdzie jesteśmy?
Spojrzałam na niego. Uśmiechnął się i wyciągnął rękę w moją stronę. Spojrzałam na nią.
-nie bój się. zaufaj mi. Nic ci przecież nie zrobię.
Złapałam nieśmiało rękę, a on ruszył do przodu, szłam wolnym krokiem za nim kiedy nagle musieliśmy zejść po jakiś schodach w dół. *Tak w polach kamienne schody?* Pomyślałam i poszłam za nim. Byliśmy pod jakimś mostem kamiennym nad rzeką, był tam też drewniany mostek. *most pod mostem? Wow*
Weszliśmy na niego i usiedliśmy.
-To tutaj. Uwielbiam to miejsce.
Powiedział Harry patrząc na mnie.
-no nie powiem. Pięknie tutaj...
Uśmiechnęłam się do niego nieśmiało. Zazwyczaj nie daję się podrywać chłopakom, ale Harry był tak czarujący, że przy nim zapominałam o mojej zasadzie. On położył się na drewnianym mostku na boku i patrzył na mnie. Peszyło mnie to, więc zrobiłam to samo patrząc głową w górę na kamienny most. Czułam na sobie jego wzrok.
-Czemu mi się tak przyglądasz?
Spytałam nie odrywając oczu od mostu.
-Nie miałem okazji spotkać jeszcze takiej dziewczyny jak ty.
-Takiej jak ja czyli?
-Pociąga mnie to, że jesteś taka niedostępna...
Zaczął jeździć palcem po moim odkrytym ramieniu. Zaczęło mnie to łaskotać, więc uciekłam ręką. Chłopak się uśmiechnął.
-Nie często zdarza mi się staranie o dziewczynę.
- To nie dobrze. Nie wiesz co to starania i zawsze masz co chcesz.
Usiadłam na mostku nie patrząc na niego. Spojrzałam w dół na moje odbicie w wodzie.
-nie osądzaj mnie po tym kim jestem.
-Ja ciebie nie osądzam. Mówię tylko, że masz zawsze co chcesz. Nie musisz się starać. A dziewczyny, które wyrywasz masz na jedną noc? Sorry, ale ze mną tak nie będzie.
(przeczesałam palcami moje rozpuszczone włosy, poczułam na mojej szyi oddech Harry'ego.
-przestań...
Powiedziałam to głosem niekoniecznie stanowczym... Robił to specjalnie. Dmuchał na moją szyję, a ja nie mogłam go powstrzymać. Chciałam żeby przestał, ale jednak nie potrafiłam go ode mnie oderwać. Widział, że mi się to podoba, ale w końcu wstałam. Spojrzał na mnie.
-co jest?
Zapytał tak, jakby nie wiedział. Zaśmiałam się ironicznie.
-Harry nie jestem dziewczyną na jedną noc.  Nie jestem taka, jak inne. Po co mnie tu przywiozłeś?
-Chciałem spędzić z tobą trochę czasu, tak żeby nikt nam nie przeszkadzał. I chciałem cie lepiej poznać.
Usiadłam z powrotem obok niego. Siedzieliśmy w ciszy przez 15 minut patrząc na nasze odbicia w wodzie. W końcu Harry się odezwał...
_______
<3 br="">

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz