środa, 23 kwietnia 2014

Rozdział 20

Zasnęłam po jakiś 46 minutach.
~*~
Dziś Niedziela, Obudziłam się przez płacz Darcy, pewnie jest już głodna. Nakarmiłam ją i zaczęłam ubierać do kościoła, położyłam ją w wózku i sama poszłam do łazienki się ogarnąć. Od czasu urodzenia córki nie zabrałam się za siebie tak porządnie wiec nadszedł na to czas, Wyszłam z córeczką do kościoła, po półtorej godzinie byłyśmy z powrotem w mieszkaniu. Położyłam córeczkę do spania, a sama zabrałam się za gotowanie obiadu. Kiedy był skończony poszłam się przebrać i uczesać. 
Kiedy byłam gotowa zasiadłam do stołu i zaczęłam jeść. W połowie obiad ktoś zapukał do drzwi. Byłam ciekawa kto to. Poszłam otworzyć. Za drzwiami zobaczyłam Brandona z Arianą. Uśmiechnęłam się i ich przywitałam. Zaprosiłam do środka, powiedziałam, że mała śpi, a ja akurat jem obiad. Spytałam czy zjedzą ze mną. Zgodzili się, więc nałożyłam im spaghetti i dalej jadłam. Zaczęliśmy rozmawiać i się śmiać, tak po prostu jak przyjaciele. Córeczka obudziła się około 17. Wzięłam ją do nas i wszyscy patrzeliśmy na filmy wygłupiając się z Darcy.  Po 22 wszyscy byliśmy zmęczeni i postanowiliśmy się pożegnać. Para przyjaciół poszła do siebie, a ja poszłam umyć córkę. Wyszłam z łazienki i zaczęłam usypiać Darcy, nie chciała zasną, więc stwierdziłam, że dzisiejszą noc mam nieprzespaną. Załączyłam ponownie telewizję. Przytulałam małą, zasnęła dopiero gdzieś po 1 w nocy. Powoli położyłam ją w łóżeczku i sama poszłam sie szybko odświeżyć. Następnie położyłam sie po cichu do łóżka i bardzo szybko zasnęłam.
~*~
Następnego ranka wstałam i zaczęłam się ubierać. Opiekunka miała przyjść o 7:30, wiec miałam jeszcze trochę czasu. Kiedy się ubrałam poszłam do łazienki się uczesać i umalować, Następnie wzięłam z lodówki jabłko i batona zbożowego, Niania dotarła, a ja byłam gotowa, żeby wychodzić na uczelnię. Powiedziałam pani Alice co i jak i szybko wyszłam z domu, przed blokiem zobaczyłam auto Harry'ego. Spojrzałam zdziwiona, nikogo w środku nie było, po chwili zastanowienia, odwróciłam się i wpadłam na kogoś spojrzałam na niego.
- Boże, ale mnie wystraszyłeś Harry. Przepraszam śpieszę się na uczelnię.
- To chodź może cię podwiozę. 
Spojrzałam na niego i się zgodziłam, wsiadłam do jego auta i zapięłam pasy. Ruszyliśmy w stronę mojej szkoły i zaczęliśmy rozmawiać. 
- Słuchaj, bo chciałem...
- Harry nie zaczynaj tego tematu. Porozmawiamy jak sie spotkamy teraz nie mam za bardzo czasu, dam ci dzisiaj znać po zajęciach i się umówimy. 
- Ehh... okey.
Po 6 minutach dojechaliśmy pod budynek.
- Dziękuje ci bardzo. To do zobaczenia pa.
Nachyliłam się i dałam mu buziaka w policzek. Wysiadłam z auta i pobiegłam do szkoły. Miałam jeszcze 14 minut, więc poszłam do szkolnej stołówki kupić bułkę, aby na którejś z przerw ją zjeść. Dotarłam, kupiłam i poszłam pod klasę, akurat zdążyłam. Nauczyciel przyszedł i wpuścił całą moją klasę do sali, usiedliśmy na swoich miejscach i jak zwykle wyciągnęliśmy zeszyty. Na prawdę uwielbiałam moją szkołę. To była moja pasja, po prostu kochałam plastykę we wcześniejszych szkołach i to dlatego wybrałam tę szkołę. Ehhh to dla mnie Kathie też do niej poszła, a teraz... najlepiej wolałabym jej nie widzieć. To wszystko mnie przytłaczało jeszcze bardziej na jej widok. Po 6 godzinach nauki wybiegłam ze szkoły i jak najszybciej chciałam wrócić do córeczki, niestety przed bramą uczelni zobaczyłam Harry'ego opierającego się o maskę samochodu. Spojrzałam na niego, od razu się uśmiechnął i gestem pokazał żebym podeszła. Tak też zrobiłam.
-Hej...
przytulił mnie.
- no cześć. Chciałeś coś bo śpieszę sie do mieszkania.
Popatrzyłam na niego.
-Obiecałaś mi spotkanie, musimy w końcu pogadać.
- Tak, ale nie możemy w mieszkaniu? Chciałabym już wrócić do małej.
-Okey chodź podwiozę cię.
Wsiadłam do jego samochodu, zapalił auto i ruszył.
- Okey, możemy pogadać.
Powiedziałam opierając się o fotel w samochodzie.
- Słuchaj Carl... Wiem, ze chcesz czasu, ale mnie na prawdę na was zależy, chciałbym do ciebie wrócić jeżeli oczywiście dasz mi szanse i chcę sie starać.
- Harry ja to przemyślałam...
Przerwałam mu, popatrzyłam na niego, a później nerwowo bawiłam sie palcami.
___________________
heuheu xd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz