Po kilku kolejnych godzinach lekcyjnych wyszłam z budynku, śmiałam się z Arianą, wygłupiałam się. Obie skończyłyśmy w tym samym czasie. Zobaczyłyśmy Harry'ego pod bramą. Obie spojrzałyśmy na siebie.
- To ja was zostawię samych piękna. Do jutra.
Powiedziała czerwonowłosa dziewczyna i dała mi buziaka w policzek uśmiechnęłam się.
- Dzięki pa skarbie.
Pożegnałyśmy się, a ja ruszyłam w stronę Harry'ego.
-no hej piękna.
- cześć..
powiedziałam zdziwiona.
- Co tu robisz?
Spytałam kiedy go przytuliłam.
-Chciałem cię po prostu odebrać ze szkoły. A co? Źle?
-nie no fajnie. Dziękuję. Pani Alice została z Darcy?
Od razu pytałam o córkę.
- Tak. Nie musisz się martwić.
uśmiechnęłam się i wsiadłam do samochodu. Harry zrobił to samo i ruszyliśmy. Wszyscy się na nas patrzeli. Ehh nienawidzę tego. Jechaliśmy w nieznaną stronę. Obróciłam się do tyłu, a później z powrotem.
- Harry gdzie jedziemy?
Spytałam patrząc na niego.
- Wiesz, że chłopacy z zespołu cie nie poznali. Skoro mała ma opiekę to mamy szansę.
- Boże co?! Harry mogłeś mi wcześniej powiedzieć!
- Spokojnie. To przyjaciele. Przecież cie nie zjedzą.
Uśmiechnął się promiennie. Zdjął rękę z biegów i złapał moją. Spojrzałam na niego i się zarumieniłam. Od razu zakryłam twarz włosami. Słyszałam jak się śmieje pod nosem.
- Nie musisz się chować... Ślicznie wyglądasz z rumieńcami.
Powiedział nagle. Czułam jak moje poliki pieką coraz bardziej.
- Yhm...
Wymruczałam cicho i dalej miałam twarz schowaną we włosach. Musiał przerzucić bieg, więc puścił moją rękę. Kiedy poczułam... Znaczy kiedy już nie czułam jego ręki na swojej szybko położyłam ją na moich udach. *Boże... Nienawidzę się rumienić! Nie przy chłopakach!* Pomyślałam i w myślach walnęłam się w czoło. W końcu dojechaliśmy do domu. Zastanawiałam sie kto w nim mieszka. Wyglądał tak:
Dom dla jednego młodzieńca taki? Harry wyrwał mnie z moich przemyśleń.
- Mieszkamy wszyscy razem. Jako zespół.
Uśmiechnęłam się. Skąd wiedział o czym myślałam?
- Każdy zawsze myśli o tym samym kiedy zobaczy ten dom. Więc wiem nad czym myślałaś.
*człowieku przestań czytać mi w myślach!* Wysiadłam z auta i razem ruszyliśmy do środka. Strasznie dziwnie się czułam idąc obok tego wielkiego basenu, te schody. Matko Boska nie pasuję tutaj!
Weszliśmy po schodach do domu. Przeszliśmy przez korytarz. Zaprowadził mnie do salonu i zawołał chłopaków. Spojrzałam na nich i się z wszystkimi przywitałam i się przedstawiłam. Usiedliśmy na kanapie i zaczęliśmy rozmawiać. Świetnie się z nimi bawiłam. Jakbym znała ich od lat. O 22 spojrzałam na zegarek.
- Harry zawieziesz mnie? Muszę do Darcy jechać.
- Darcy?
Zapytał Zayn i Liam jednocześnie. Uśmiechnęłam się.
- Do córki.
Dziwnie na mnie spojrzeli, a ja patrzyłam na Harry'ego. Pewnie teraz mają mnie za puszczalską.
- Jasne chodź.
Poszedł do drzwi i ubrał buty, ja zrobiłam to samo. Pożegnała chłopaków machnięciem ręki i wyszłam. Harry zaprowadził mnie do samochodu i usiadł za kierownicą. Zapalił auto i ruszył.
- Widzę, że nie pochwaliłeś się kolegom, że masz córkę.
Patrzyłam na niego. Mogłam nie zaczynać tego tematu. Miał wyraz twarzy takiego.. eh nie wiem jak to opisać.
- Harry! Tak ci zależy?! Właśnie widać!
Powiedziałam już mniej opanowana.
- Nie wydzieraj się na mnie.
Powiedział oschle.
- Zatrzymaj się.
Powiedziałam szybko.
- CO?
Spytał zdziwiony.
- Głuchy jesteś? Zatrzymaj samochód!
wykrzyczałam. Zrobił to, a ja wysiadłam z samochodu i trzasnęłam drzwiami. On też wyszedł.
- Carl zaczekaj!
Odwróciłam się w jego stronę.
- Wal się!
Powiedziałam i odbiegłam chowając się za murem kamienicy. Słyszałam, że Harry też biegnie, nie chciałam uciekać. Chciałam żeby zostawił mnie w spokoju. Zsunęłam się po murze i usiadłam na chodniku. Zobaczyłam jego nogi, zaczęłam płakać. A on kucnął przy mnie.
- Zostaw mnie. Kolejny raz mnie zraniłeś. Kolejny kurwa raz!
Wstałam i popatrzyłam na niego zapłakanymi oczyma.
- Caroline przepraszam... Nie miałem okazji im powiedzieć...
- Taa. Nie chciałeś! Zostaw mnie dobra?! Spadaj! Odwal sie ode mnie! Chciałam dać ci szanse a ty kurwa co?! Zostaw mnie w spokoju!
Odwróciłam się napięcie i odeszłam.
___________
:D

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz